Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej, pieczęć główna

Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej

Oficjalny serwis polskiej obediencji wolnomularskiej

WOLNOŚĆ - RÓWNOŚĆ - BRATERSTWO

flaga polska flaga francuska
Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej, pieczęć główna

Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej

WOLNOŚĆ - RÓWNOŚĆ - BRATERSTWO

flaga polska flaga francuska
flaga polska flaga francuska menu rozwijalne
Wielki Wschód Rzeczypospolitej Polskiej, pieczęć główna

Wielki Wschód
Rzeczypospolitej Polskiej

[Teksty wolnomularskie: Teatr publiczny]

Polski teatr publiczny a ideały wolnomularskie

Deska wygłoszona podczas prac S:. i D:. Loży Kultura, 2015

„Teatr publiczny narodził się w Polsce w 1765 r. wraz z powołaniem przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego Teatru Narodowego. To był ważny krok dla budowy mecenatu państwa nad powszechnie dostępną kulturą, a zarazem niepodważalne świadectwo udziału Polski w procesie kształtowania nowoczesnej, demokratycznej Europy. Dziś bezpośrednimi spadkobiercami ówczesnego Teatru Narodowego są Teatr Narodowy w Warszawie, Teatr Wielki – Opera Narodowa oraz sieć ponad stu teatrów – instytucji artystycznych – dotowanych obecnie ze środków publicznych” – czytamy na stronie internetowej Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Pamiętać trzeba, że obchody 250-lecia teatru publicznego w Polsce uwikłane są w swoisty paradoks historyczny. Nie da się bowiem świętować bez przywołania Wojciecha Bogusławskiego, uznawanego za ojca teatru polskiego, który w 1765 r. liczył sobie zaledwie kilka lat.

Pamiętać trzeba również, że tak Stanisław August Poniatowski, jak i Wojciech Bogusławski byli wolnomularzami. Zbigniew Raszewski wskazuje też, że środowisko polskich masonów aktywnie popierało kandydaturę Bogusławskiego na dyrektora Teatru Narodowego. Wszystko to pozwala chyba uznać, że koncepcja teatru publicznego w Polsce łączy się w sposób nierozerwalny z ideałami wolnomularskimi i oświeceniowymi – tolerancją religijną, krytyką nierówności społecznych, pracą nad kształtowaniem dumy narodowej w taki sposób, by włączyć ją w krwioobieg kultury europejskiej (co wówczas znaczyło: światowej), ukazywaniem szlachetnych wzorców postaw i charakterów. Innymi słowy, polski teatr publiczny od swoich początków miał nie tylko bawić, ale również kształtować.

Kształtować Polaka i Europejczyka w myśl zasady, że to, co polskie „mieszka w kulturze i charakterze narodu”, jest tedy niezależne od „wszystkich politycznych zawirowań” (cytat z Schillera, które w taki sposób widział tożsamość niemiecką).

O tym, jak wielką nowością i wyzwaniem dla społeczeństwa klasowego była idea teatru publicznego świadczy wymownie fragment Popiołów Stefana Żeromskiego:

„– Czy tu myślicie do rana siedzieć? Teatr!
– Prawda – wołano — teatr! Teatr się zaczął. Co żywo! Zbierajcie się. Kończcie! […]
Cała banda z hałasem minęła salony klubu i wypadła na ulicę. Mżył drobny, zimny deszczyk. Ciemności niezgłębione panowały naokół. Nigdzie nie było widać ani fiakrów, ani przewodnika z latarnią, więc całe towarzystwo głośno hałasując ruszyło środkiem ulicy po błocie. Jarzymski chwycił Rafała pod rękę i pociągnął go naprzód: – Idziemy na teatr…
– Teatr… Czy to tego Bogusławskiego?
– Co pleciesz?!
– A przecież go wszyscy chwalą, co widzieli…
– U was na wsi?
– A no…
– Wiedzże o tym, że tamto jest buda, o której się nawet nie mówi. Dobre to sobie jest dla stangretów, lokajstwa, łyków i wszelkiej gawiedzi z miasta. Nigdy się z tym nie odzywaj, że chcesz to widzieć, bobyś się finalnie skompromitował. No i mnie przy tej okazji… Idziemy na théâtre de société, do Radziwiłłowskiego pałacu…
– Ależ dobrze! Nie wiem o niczym…
– Trzeba, żebyś wiedział, skoro jesteś między ludźmi należącymi do socjety. I tam chodzi wprawdzie banda Sołtykowska i Sapieżyńska dla pokazania na złość nam swej polakierii, ale główny kontyngens widzów – to motłoch. Uważasz?
– Jeszcze jak!”

Wolnomularska praca Bogusławskiego na rzecz nowoczesnego polskiego społeczeństwa i dojrzałej kultury realizowała się w różny sposób. Szczególnie istotna jest dla mnie jego twórczość własna. Wymienić tu można choćby Cud mniemany, czyli krakowiaków i górali, z ich patriotycznym i krzepiącym przesłaniem. Czy Nędzę uszczęśliwioną, w której podjęto kwestię problemów chłopstwa i próbowano „obudzić sumienia” szlachty.

Niezwykle istotne są również spolszczenia dzieł dramatycznych. Jak choćby Uszczęśliwionego winowajcy, sztuki stanowiącej protest wobec nietolerancji religijnej i przesądom stanowym. W końcu docenić trzeba także przekłady librett operowych. Bogusławski wprowadził w ten sposób np. Czarodziejski flet Mozarta, z jego pochwałą światła, rozumu, życiowej dzielności i uczciwości.

„Przyszłość jest wyobrażalna jedynie w odniesieniu do przeszłości” – twierdzi Richard Wagner. To mądre słowa, wskazujące, że wspólnota i związana z nią kulturą są zawsze w procesie, zmieniają się, są otwarte. Ale nie są to zmiany dowolne, nie ma tu aktów stworzenia z niczego.

Jubileusz 250-lecia teatru publicznego w Polsce to dobra okazja, by przypomnieć sobie, jakim celom i wartościom służył teatr. I podjąć szeroką dyskusję nad tym, co z teatrem dzieje się dzisiaj. Bo że dzieje się nie tylko dobrze słyszymy coraz częściej. Witold Mrożek w radiowej Encyklopedii Teatru skonstatował niedawno, że zanik misyjnego charakteru scen publicznych, które coraz częściej grają repertuar rozrywkowy, pozbawiony ryzyka i ważnej wymowy. Sztuki rzekomo społeczne często gęsto powtarzają zwietrzałe komunały, pozbawiające teatr mocy rażenia ideowego. Sceny zaczynają służyć bezpiecznej rozrywce dla zapracowanych ludzi. Co pozwala z kolei poddać teatr pod władanie logiki rynku – nie trzeba trwałych zespołów, długoletniego planu rozwoju potencjału artystycznego placówek itd. Wystarczą krótkie kontrakty na to, co w danej chwili może się sprzedać. A teatr przestaje być miejscem łączącym artystów i publiczność, stając się korporacją podległą dyrekcji i jej publicznym zwierzchnikom.

Mocne to słowa. Tym bardziej trzeba się nad nimi pochylić.

Jako Loża Kultura w szczególny sposób czujemy się zobowiązani do wywołania tematu teatru publicznego w kontekście ideałów wolnomularskich. Warto się nad tym pochylić, zastanowić i dyskutować.

Br∴ Marcin M Bogusławski

B:. Marcin Bogusławski